Spis treści
Masz pytanie o swoją stronę?
Umów krótką konsultację – powiem, od czego zacząć.
Recenzja powstała w listopadzie 2020 r. (opublikowana 13.11.2020). Kurs PapaSEO kupiłem w przedsprzedaży 6 sierpnia 2020 r. Opinie i oceny poniżej opisują moje doświadczenia z tamtego okresu.
Aktualizacja (październik 2026): kurs SEO PapaSEO Grzegorza Strzelca jest nadal sprzedawany na papaseo.com/kurs-seo-opis/. Według strony sprzedażowej (stan na 8.10.2026) zawiera 89 lekcji i ponad 2170 minut nagrań (ok. 36 godzin), test wiedzy pod każdym odcinkiem oraz imienny certyfikat ukończenia. Zmienił się model sprzedaży: zamiast abonamentu miesięcznego jest roczna licencja na cały kurs (płatna jednorazowo lub w dwóch ratach), a obok niej pojedyncze lekcje i pakiety działów. Szczegóły znajdziesz w sekcji PapaSEO w 2026 r. – aktualna oferta. Na stronie głównej papaseo.com autor promuje teraz także nowy produkt – Kurs AI by PapaSEO.
Zaczęło się pewnego sierpniowego dnia…
Dostęp do kursu Papa SEO wykupiłem jeszcze w przedsprzedaży. Oglądając różne wystąpienia Grześka oraz – nie ukrywam – rozmawiając z nim wielokrotnie, doszedłem do wniosku, że wiedza, jaką może chcieć przekazać, może być po prostu cenna. I to nie tak, że Grzesiek ma tajemną wiedzę czy jakieś proste tricki, których jeszcze nie zna Twoja konkurencja. Nie. Grzesiek jest pragmatykiem z bardzo analitycznym umysłem. To jednak wciąż nie jest to, co sprawia, że – potencjalnie – kurs Papa SEO może dowieźć. Chodzi o doświadczenie, a raczej nawet – doświadczenia twórcy.
Kto nie zna historii Grześka o tym, jak programował na Atari (ileż ja to razy słyszałem 🙈), jak zbankrutował w branży budowlanej czy jak finalnie znalazł pracę w Onecie, powinien prędko nadrobić zaległości. Poznaj historię Grześka. To naprawdę ciekawe historie, które uczą pokory i pokazują, że Grzesiek aka PapaSEO do wykonywanej przez siebie pracy podchodzi nie tylko jako „specjalista SEO”, ale po prostu jako ktoś, kto chce organizacji/firmie pomóc swoją wiedzą i doświadczeniem. Staram się działać podobnie, stąd też bliskie memu sercu są jego uwagi.
Generalnie – osoba Grzegorza Strzelca posiada w moich oczach na tyle duży autorytet jako specjalista SEO, że zdecydowałem się zaryzykować i wykupić dostęp do kursu, mimo faktu, że kupowałem kota w worku.
Przejdźmy do omawiania samego kursu, bo jest tam trochę tematów do omówienia…
Pierwsze rozczarowanie…
Sprzedaż ruszyła jakoś w południe, 6 sierpnia 2020. Znalazłem się w pierwszej setce klientów przedsprzedaży. Miałem nadzieję, że zakup kursu w przedsprzedaży pozwoli uzyskać dostęp do co najmniej kilku odcinków, z których kilka będzie dotyczyło spraw podstawowych, a jeden, może dwa, poruszą kwestie przydatne np. osobom zarządzającym.

Biorąc pod uwagę, że autor kursu SEO przygotował blisko 350 wątków tematycznych (! – zobacz pełną listę tematów), to w przeliczeniu po 4-10 minut na odcinek dawało jakieś 40 godzin materiału do opracowania. Oczywiście – przygotowanie 40 godzin materiału to nie jest hop siup, ale mając tak profesjonalnie przygotowane studio jak to, którym chwalił się Grzegorz, przygotowanie 5 odcinków powinno zająć mu z 2, może 3 dni. W sensie nakręcenie 5 odcinków po 5 minut w 72 godziny nie brzmi jak jakieś niesamowite osiągnięcie.
Po zalogowaniu się do panelu okazało się, że dostępny jest jeden odcinek…
Rozczarowanie drugie…
Szybko okazało się, że kolejne odcinki będą pojawiać się systematycznie w przyszłości. Mowa oczywiście o niedalekiej w stosunku do 6 sierpnia przyszłości.
Naturalnie, wpisy zaczęły się pojawiać. Mijało kilka dni i pojawiał się nowy, dopieszczony odcinek. Trochę poza harmonogramem, ale jednak pojawiał się. Cóż, wszystko wskazywało na to, że popularność kursu po prostu Grześka przerosła. A trzeba zauważyć, że w relatywnie krótkim czasie udało mu się sprzedać kilkaset dostępów do swojego kursu!
Rozczaro… nie no, bez przesady. Jest dobrze!
Mówiąc szczerze, to żeby znaleźć jakieś ogromne minusy kursu Grześka, musiałem się sporo nagłówkować. Faktem jest, że 1 odcinek na początek to trochę mało. Faktem jest, że harmonogram się nieco rozjechał… na początku! Czy jest to jednak jakiś problem? Absolutnie nie.
Dostęp do kursu wykupiłem w przedsprzedaży. Każdy, kto chociaż raz kupował coś w przedsprzedaży/przedwczesnym dostępie, wie, że albo dostanie produkt jeszcze niegotowy, albo nie ze wszystkimi funkcjonalnościami. Ja wiedziałem, że kurs będzie wyglądał tak, jak wyglądał.
Harmonogram? Jasne – tutaj można dać największego minusa. Znów jednak – Grzegorz samodzielnie produkuje, montuje i składa cały kurs. W sensie w 110% to tylko i wyłącznie jego praca. Kwestia wypracowania procesów, schematów i cyk – już mamy wideo podrzucane regularnie 👌. Znaczy, żebyście mnie dobrze zrozumieli – teraz to wideo jest punktualne bardziej jak Shinkanseny w Japonii, a nie jak PKP na głównej magistrali 😉
A co do tego jednego dostępnego odcinka na początku… Dawno już nie słuchałem czegoś z takim sensem dotyczącego SEO. Chodziło o to, jak policzyć biznesowo korzyści płynące z SEO i jak dopasować budżet, myśląc nie tylko o dniu jutrzejszym, ale i o tym, co będzie za 6-12 miesięcy. Cenna uwaga. Bardzo potrzebna na początek i na rozgrzewkę przed pozostałymi odcinkami.
To jak to było i jest z tym kursem wreszcie?
Mamy listopad 2020. W kursie dostępnych jest 16 odcinków kursu (może w międzyczasie wpaść coś nowego). Póki co 15 z nich dotyczy tworzenia treści pod SEO, a 1 jest bardziej ogólnym omówieniem tego, jak liczyć SEO.
Te 15 odcinków to tak naprawdę prawie 5,5 godziny materiału. Średnio jeden odcinek ma około 25 minut. To jest jedna z cech Grześka – rzeczy proste wytłumaczy w prosty i przystępny sposób, z tą uwagą, że omówi temat od A do Z.
Żebyśmy się dobrze zrozumieli – Papa SEO na temat znacznika <title> mówi jakieś 26 minut. Rozważa tam wszelkie za i przeciw co do długości, treści czy wyglądu. O takim stopniu wchodzenia w szczegóły mówię. I co najważniejsze, żadna minuta wideo nie jest w zasadzie do wycięcia!
I to nie jest też tak, że to, co mówi Grzegorz, jest skierowane do jakichś uber początkujących ludzi, którzy pierwszy raz widzą komputer na oczy. Nawet ja, słuchając Grzegorza, zwróciłem uwagę na kilka ciekawych przemyśleń i analiz, których dokonał, a przypominam, że działam jako SEO ponad 10 lat.
Dobre praktyki komunikacji nowej treści
W pewnym momencie Grzesiek zaczął podrzucać e-maile z informacjami o nowych wideo w kursie.
Jest to o tyle fajne rozwiązanie, że wiemy, kiedy wrócić na platformę, czego możemy się spodziewać po wideo oraz ile mniej więcej czasu musimy zaplanować sobie na obejrzenie nowych wideo.

Musisz mieć na uwadze, że Grzesiek nie próżnuje. Nie wrzuca jednego 5-minutowego wideo raz na dwa dni. Co to, to nie. Zamiast tego spodziewaj się np. 2 filmów po 25 minut, które opowiedzą Ci o kolejnej ciekawej kwestii związanej z SEO.
Jeżeli PapaSEO utrzyma tendencję do tworzenia tak długich odcinków, to nagle z planowych 360 tematów zrobi się jakieś 150 godzin materiału (licząc 360 tematów i 25 minut na odcinek). Wyobrażam sobie już tych biednych stażystów i juniorów, którzy pierwszy tydzień pracy w nowej firmie SEO będą poświęcać na oglądanie, słuchanie i notowanie wiadomości z kursu Grześka 😋. Tak, na pewno po takim maratonie Grzegorz będzie mile widziany na konferencjach i różnych SEO Barcampach 🙂
Jaka jest jakość kursu SEO od PapaSEO?
Kurs Grześka można zaliczyć do najlepiej opracowanych kursów. Na pewno SEO. Inne kursy są co najmniej tak dobrze opracowane, ALE nie mają takiej dynamiki!
Dynamiki?
Tak! Grzegorz, mimo tego, że generalnie siedzi przed biurkiem i gada (chodzą słuchy, że czyta z promptera jak Maciej Orłoś!), to co jakiś czas płynnie zmienia kamerę, do której mówi. Mały detal, który sprawia, że jeżeli nie tylko słuchamy (kurs póki co świetnie wchodzi jako podcast), ale i oglądamy, to po prostu nie nudzimy się oglądaniem Grześka z jednego tylko ujęcia.

Dało się słyszeć głosy w sieci mówiące, że brakuje w kursie widoku na prezentacje lub ogólnie jakiegoś podglądu tego, o czym opowiada Grzegorz. Ogólnie zgadzam się z tym, jednak kwestie, które Grzesiek omawia w trakcie odcinka, wyjaśniane są w tak jasny i klarowny sposób, że nie wiem nawet, czy dodatkowe graficzne informacje nie zepsułyby odbioru. Oczywiście warto to sprawdzić w praniu, ale serio – pierwsze 15 odcinków da się włączyć i słuchać.
Dla kogo jest kurs SEO PapaSEO?
Mam jakieś 10+ lat doświadczenia w SEO. Mimo tego wiem, że sporo jeszcze nie wiem. Kurs Grześka mnie osobiście pomaga podejść do tematu SEO od strony biznesowej i szeroko rozumianego „liczenia korzyści”. Jest to kluczowe w kwestii prowadzenia firmy i dostarczania najlepszych usług w rozsądnej cenie.
Bez żadnego problemu z kursu skorzystają osoby dopiero zaczynające z SEO, jak i specjaliści SEO. Dobrze jest mieć jakiekolwiek pojęcie o tym, jak buduje się strony. Zanim zrobisz podejście do kursu SEO Grzegorza, dobrze jest poznać zagadnienia związane z budową strony, HTML czy ogólnie tym, jak działa internet. Nie musisz się doktoryzować z tych tematów – wystarczy, że będziesz wiedzieć, czym jest serwer, domena, czy też – nawet z pomocą builderów w WordPressie – postawisz jakąś swoją stronę internetową.
Mówię to z pełną świadomością, pomijając fakt, że znam Grzegorza: kurs SEO od PapaSEO jest dla każdego, kto zajmuje się w jakimkolwiek zakresie SEO. Od właścicieli biznesu, przez specjalistów SEO, na prezesach firm kończąc. Każdy znajdzie w tym kursie coś dla siebie (prędzej czy później).
Dla kogo kurs PapaSEO – w skrócie
- Dla osób zaczynających przygodę z SEO, które znają podstawy działania stron internetowych.
- Dla specjalistów SEO, także doświadczonych – ja po 10+ latach w branży znalazłem tu nowe przemyślenia.
- Dla właścicieli firm, managerów i prezesów, którzy chcą liczyć SEO biznesowo i planować budżet.
- Dla osób, które lubią uczyć się „na słuchawkach” – kurs świetnie sprawdza się jako podcast.
Dla kogo kurs PapaSEO może nie być najlepszym wyborem
- Dla osób, które nie wiedzą jeszcze, czym jest serwer, domena czy HTML – warto najpierw poznać te podstawy.
- Dla osób, które szukają „prostych tricków” – to kurs o podejściu, liczeniu i szczegółach, a nie o skrótach.
- Dla osób, które uczą się głównie z obrazu i slajdów – w 2020 r. w odcinkach brakowało podglądu prezentacji.
TL;DR – warto czy nie warto?
Warto jak jasna cholera. 47 zł netto (57,81 zł brutto) miesięcznie albo jednorazowo, za cały rok z góry (1 miesiąc w gratisie 👌), za 635,91 zł – czy mam mówić coś więcej? (Ceny z listopada 2020 r. – aktualne znajdziesz niżej.)
Czy to dużo? Przy płatności rocznej – tak. Biorąc jednak pod uwagę, że nietrudno znaleźć droższe jednodniowe szkolenia stacjonarne – szkolenie Grześka jest kuszącą opcją, wartą rozważenia opcją must have.
A jeżeli zdecydujesz się na płatność miesięczną… no to w ogóle nie ma o czym gadać. Gdybym miał ostatnie 50 zł, to zamiast Netflixa kupiłbym dostęp do kursu Grzegorza. Po tym kursie byłbym pewny, że znajdę pracę 🙂
Plusy
- Autor nie przynudza
- Nawet jak wydaje Ci się, że przynudza, to poczekaj na tzw. plot twist
- Cena za kurs jest skandalicznie niska
- Zdecydowanie merytoryczne uwagi, spostrzeżenia i porady
- Idealne do oglądania i do słuchania
- Mailing o nowych odcinkach
- Jasny, przystępny język oraz przekaz
- Brak bariery wejścia – początkujące osoby świetnie się odnajdą
- Wideo wpadają zgodnie z harmonogramem
Minusy (stan na listopad 2020)
- Brak transkrypcji odcinków
- Brak znaczników czasu na wideo wskazujących, co gdzie w wideo zostało poruszone
- Można pomyśleć nad wyświetlaniem prezentacji w wideo
- Strona jest aż za prosta. Miejscami nieaktualizowana (listopad 2020, a tu wzmianki o preorderze)
- Grzegorz może zabić branżę szkoleń SEO w Polsce 🙁
Wciąż nie jesteś przekonany? Zobacz przykładowy odcinek kursu na stronie PapaSEO („Co to jest SEO i co może dać mojej firmie”). Jeżeli to Cię nie przekona… to ja nie wiem.

Zwróć uwagę na fakt, że co jakiś czas cena kursu może rosnąć! Kupno kursu teraz daje Ci gwarancję ceny równej tej, którą zapłacisz za pierwszym razem. Na zawsze! (Według aktualnej strony kursu gwarancja obowiązuje w okresie ciągłej subskrypcji.)
PapaSEO w 2026 r. – aktualna oferta kursu SEO Grzegorza Strzelca
Od czasu mojej recenzji kurs mocno urósł. Poniżej fakty ze strony sprzedażowej papaseo.com/kurs-seo-opis/, listy lekcji i regulaminu, sprawdzone 8 października 2026 r. Ceny i promocje mogą się zmieniać – przed zakupem sprawdź je u źródła.
- Zawartość: 89 opublikowanych lekcji i ponad 2170 minut nagrań (ok. 36 godzin) – zamiast 16 odcinków z listopada 2020.
- Testy i certyfikat: pod każdym odcinkiem jest test wiedzy, a po ich zdaniu można otrzymać imienny certyfikat ukończenia szkolenia.
- Forma: nagrania wideo, które – jak pisze autor – można oglądać albo tylko słuchać.
- Cały kurs: licencja na 12 miesięcy, cena katalogowa 2091 zł brutto (w dniu sprawdzenia strona pokazywała dodatkowo rabat). Płatność jednorazowo za rok albo w dwóch ratach; po roku dostęp można przedłużać lub zrezygnować. Abonamentu miesięcznego, który opisywałem w 2020 r., już nie ma.
- Pojedyncze lekcje i pakiety: lekcje od 14 zł (licencja na 3 miesiące) oraz pakiety działów od 99 zł (licencja na 6 miesięcy) – dobra opcja, żeby sprawdzić kurs przed zakupem całości.
- Nowy produkt autora: na stronie głównej papaseo.com promowany jest teraz osobny Kurs AI by PapaSEO. Nie kupowałem go i nie oceniam go w tej recenzji.
Na koniec
To, co dostarcza Grzegorz Strzelec, to tylko kurs i aż kurs SEO. Myślę, że idea, sposób wykonania i jakość materiału mogą być wyznacznikiem tego, jak prowadzić szkolenia online nie tylko w Polsce, ale – zaryzykuję – na świecie. Jakość, merytoryka i doświadczenie leją się z każdego wideo od pierwszej do ostatniej minuty.
Na końcu takich recenzji najczęściej dodaje się jakieś kody zniżkowe albo inne promocje. W tym wypadku nic takiego nie ma miejsca. Raz, że wpis ten nie jest w żadnym stopniu wspierany ani opłacany przez PapaSEO. Sam nie mam z niego też żadnych korzyści. Dwa, cena kursu jest absurdalnie niska i dalsze obniżanie tej ceny byłoby prawdopodobnie ścigane przez prawo jako kradzież 😉
PapaSEO – opinie i najczęstsze pytania (FAQ)
Czy kurs SEO PapaSEO jest nadal dostępny?
Tak. W październiku 2026 r. kurs jest sprzedawany na papaseo.com – jako cały kurs (licencja roczna), pakiety działów lub pojedyncze lekcje.
Kto prowadzi kurs PapaSEO?
Grzegorz Strzelec, znany w branży jako PapaSEO – wieloletni manager działów SEO m.in. w Onecie i TVN. W 2020 r. sam nagrywał, montował i składał cały kurs.
Ile kosztuje kurs Papa SEO?
W 2020 r. płaciłem 47 zł netto miesięcznie. Obecnie cena katalogowa całego kursu to 2091 zł brutto za 12 miesięcy dostępu (strona często pokazuje rabat), pakiety zaczynają się od 99 zł, a pojedyncze lekcje od 14 zł. Aktualne ceny sprawdź na stronie kursu.
Czy kurs PapaSEO nadaje się dla początkujących?
Moim zdaniem tak – nie ma bariery wejścia, a język jest jasny i przystępny. Warto jednak wcześniej wiedzieć, czym jest serwer, domena i HTML.
Czy mogę udostępnić konto PapaSEO innym osobom?
Nie. Regulamin PapaSEO zabrania współdzielenia konta i grupowego odtwarzania nagrań bez zgody autora.
Masz kurs Grześka? Podziel się w komentarzu swoją opinią!






Dodaj komentarz